SEOGods to projekt Dawida Głódź. Pracujemy z firmami, które chcą rosnąć organicznie, bez czarnego SEO i pakietów linków za 50 zł sztuka. Nie obiecujemy cudów — obiecujemy konkretne działania i raporty, z których coś wynika.
Zaczynaliśmy jako klient agencji marketingowych — i widzieliśmy z bliska, jak wygląda obsługa, której nikt nie chciałby dostać. Raport z wykresami bez wniosków, "opiekun klienta", który przekazuje wiadomości dalej, ceny które nie mają nic wspólnego z wykonaną pracą.
SEOGods narodził się z prostego założenia: jeśli zrobimy te kilka rzeczy uczciwiej — zostanie z nami każdy klient, który dotrzyma kroku. Trzy lata później mamy 90% retention i listę poleceń, której nie potrzebowaliśmy reklamować.
Pracujemy małym zespołem, bo skala wymaga procesów, a procesy zabijają to, dla czego klient nas wybiera: szybkość, bezpośredniość i czas seniora na Twój projekt.
Nie ma "opiekuna klienta" przekazującego pytania dalej. Rozmawiasz z osobą, która faktycznie wykonuje pracę.
8 lat w SEO, 5 lat prowadzenia własnej agencji. Specjalizuje się w technicznym SEO i strategii contentu pod AI. Twój główny kontakt przez cały projekt.
Senior fullstack z Next.js, TypeScript i bazami danych. Każda strona, którą wdrażamy, idzie przez jego ręce — nie przez juniorów.
Pisze treści, które są ciekawe dla człowieka i jasne dla Google. Każdy artykuł przed publikacją przechodzi przez ręce seniora SEO.
Nie wszystkie agencje mają zasady. My mamy i kosztują nas one okazjonalnie klienta, ale dzięki nim śpimy spokojnie.
Żadnych farm linków, ukrytego tekstu, doorway pages, kupowanych PBN-ów. Wolimy wolniejszy wzrost niż karę algorytmiczną Google.
Audyt SEO nie jest pretekstem do podpisania umowy. Jeśli możesz wdrożyć zalecenia sam — powiemy o tym wprost.
Mierzymy leady i przychód z organika, nie tylko wykresy z Search Console. Pozycje są środkiem, nie celem.
Wyceniamy realnie i dowozimy. Jeśli coś się zmienia, mówimy o tym wcześniej, nie po fakcie.
Nie publikujemy case studies bez zgody. Nie wykorzystujemy danych z audytów do innych projektów.
Cele ustalamy razem. Jeśli ich nie dowozimy, mamy obowiązek powiedzieć dlaczego — bez zasłaniania się "algorytmem Google".
Każdy etap ma jasny zakres, czas i to, co po nim zostaje w Twoich rękach.
Sprawdzamy, czy mamy o czym rozmawiać. Czasem już na tym etapie wychodzi, że nie pasujemy do skali — i mówimy o tym wprost.
Wchodzimy w Twoje dane, sprawdzamy konkurencję, pokazujemy co zrobilibyśmy w pierwszej kolejności. To nie small talk — to konkretna praca.
Piszemy ją dopiero po warsztacie, pod konkretne cele. Bez pakietów "bronze/silver/gold" i bez kopiuj-wklej z poprzedniej oferty.
Co dwa tygodnie krótkie spotkanie statusowe. Co miesiąc raport pisany po ludzku, z konkretnymi wnioskami i planem na kolejny miesiąc.